"Duch Doliny nigdy nie umiera.
Zwie się Tajemną Kobiecością.
Z wrót Tajemnej Kobiecości
Wyrastają Niebo i Ziemia.
On nas nigdy nie opuszcza.
Czerp z niego do woli, jego źródło nigdy nie wysycha..."
-Tao te king
Zwie się Tajemną Kobiecością.
Z wrót Tajemnej Kobiecości
Wyrastają Niebo i Ziemia.
On nas nigdy nie opuszcza.
Czerp z niego do woli, jego źródło nigdy nie wysycha..."
-Tao te king
No więc... mamy rok 2013. Całkiem nieźle się kreci. Życie daje popalić, ale da się wytrzymać. Nastolatki się cieszą bo są wakacje. Z resztą.... nie tylko oni się z tego cieszą. Ale cóż... Młodzież szuka swoich drugich połówek, ale też popadają w nałogi. Piją, palą, ćpają.... co się dzieję z tą młodzieżom?
Dean i Sean to bracia. *
-Dean! Ty śpiochu! Wstawaj!
-Sean, nie krzycz! Daj mi pospać!- odkrzyknął Dean.
-O nie, nie, nie... Ty długo śpisz, a potem nic nie robisz. Nie ma tak. Jest 30 stopni. Jedziemy nad morze i nie marudź tylko się pakuj. Dylan zaraz tu będzie.
-Że co?! Dylan?! Jezioro?! What?!- dopytywał się Dean siedząc wyprostowany na łóżku.
-To. Dalej szykuj się. Jedziemy tam na kilka dni, więc wiesz....- powiedział Sean na wychodnym.
-Super. Na kilka dni. A Kieran? A Kit? Ech... dobra...- mruczał sam do siebie Dean, pakując się w wielką torbę z Nike.
Po godzinie Dean był spakowany, a chłopacy czekali na niego na dole. Schodząc po schodach Dean zapytał.
-A gdzie Kieran i Kit?
-No przecież w nocy jechali do Berlina. Nie pamiętasz?- dodał Sean.
-A no... faktycznie. - po krótkim zastanowieniu Dean, Sean i Dylan wsiadali już do samochodu. Sean kierował, Dylan obok a Dean z tyłu. Uwielbia tyły.
Po 2 godzinach jazdy w końcu mogli się rozprostować i nasycić zapachem morza.
-Ach....- westchnął Sean.- uwielbiam ten zapach morza.
-Nie tylko ty.- dodał Dean, który już zabrał swój bagaż z auta.
-To co, idziemy do naszej willi?- zapyta chłopaków, jak zawsze radosny Dylan.
-Tak, za 3 minuty zaczynam rezerwację :) - dodał Sean.- Chodźcie.- dodał i poprowadził za sobą chłopców. Dylan był w szoku, bo jeszcze nie przywykł do takich luksusów. Dean i Sean już tu byli nie raz z chłopakami, więc dla nich to nic nowego. Dean od razu pokierował się na górę do swojego pokoju. Wiedzial gdzie co ma i wgl. Dylan nie był tu jeszcze więc Sean go trochę wprowadził. Po pokazaniu wszystkiego Dylanowi, oboje udali się do swych pokoi. Dylan był zachwycony nowym pokojem. A Sean tak jak Dean, byli już tu nie raz i nie był zachwycony swym pokojem tak jak za pierwszym razem gdy tu przyjechali. Najlepsze pokoje mieli Kieran i Kit. Ale oni sami je urządzali i trochę im to zajęło no ale.... efekty są super. Po 3 godzinach chłopacy byli już w pełni rozpakowani i gotowi iść na plaże.
-Uuuu... ale tu laluni..- wzdychał Dylan patrząc na tyłeczki dziewczyn, które obok nich przechodziły.
-Nie śliń się. I tak nie zamoczysz.- zaśmiał się Sean. A Dean zaczął się śmiać. Szedł tyłem i wpadł na jakąś dziewczynę. Odwrócił się do niej.
-Przepraszam.- powiedział po angielsku oczywiście.
-Nie ma sprawy.- odpowiedziała, ale po polsku. Uśmiechnęła się i poszła dalej. Dean cały czas na nią patrzył. Jest z Anglii ale nie raz był w Polsce i rozumie po polsku. Była śliczną dziewczyną. Miała długie, proste rude włosy. Bez grzywki. Była w stroju kąpielowym ale miała na sobie spodenki i trampki. Miała niebieskie oczy i od razu wpadła w oko trójce chłopaków.
-To polka, prawda?- zapytał Dean.
-Tak.- powiedział Sean.
-Niezła dupcia.- powiedział cwaniackim głosem Dylan.
-A ty tylko o jednym...- westchnął Sean i pociągnął za ramię Dean'a, który wciąż oglądał za rudowłosą.
Poszli na plaże. Wybrali dla siebie miejsce nie daleko skał. Dylan i Dean od razu rzucili się na fale. Sean zadzwonił do Kieran'a i Kit'a, żeby dać im znać co się tu z nimi dzieje. Podczas rozmowy przez telefon Sean rozglądał się po całej plaży, aż jego wzrok powędrował na pewną brązowo włosom dziewczynę. Wydawała mu się znajoma. Skończył rozmowę i ruszył do chłopaków.
-Hej Sean, co tam u chłopaków?- zapytał Dean.
-Wszystko w porządku, bawią się nieźle. - odpowiedział Sean i po chwili już nurkował pod wodą. Woda była czysta i przejrzysta. Gdy wynurzył się w końcu z wody, stanął oko w oko z brązowo włosom.
-Wydajesz mi się znajoma.- powiedział do niebieskookiej.
-Możliwe. Ty jesteś Sean. Prawda?- powiedziała.
-Tak. Skąd wiesz?
-Poznaliśmy się przypadkiem w Polsce.
-Możliwe. Przepraszam, ale nie pamiętam twojego imienia.- zasmucił się Sean.
-Ha ha.... jestem Angela..- powiedziała z szerokim uśmiechem. Sean jej przerwał.
-Ale mam na ciebie mówić Angel, prawda?
-Oo.. jednak pamiętasz.- zaśmiała się dziewczyna. Spojrzała na Dylana, stojącego po chwili obok Sean'a i Dean'a, który szedł w ich stronę.
-Dylan zostaw ich samych. Nie musisz za każdym razem się wpierdalać.- powiedział Dean do Dylana.
-A ty to Dean, prawda?- powiedziała Angel do Dean'a.
-Tak. Pamiętam cię. Wpadliśmy na ciebie we Wrześni w Tesco. Jesteś Angel.
-Tak. Od tamtej pory uczyłam się angielskiego. Było warto.
-Czemu uczyłaś się angielskiego?- zapytał Dylan.
-Bo liczyłam, że kiedyś znów spotkam moich idoli.- powiedziała i przygryzła dolną wargę. Była zapatrzona w Sean'a. Dylan w nią. A Dean dogadywał się z nią najwięcej.
-Miałaś rację. chodź się przytulić.- powiedział Dylan. Chciał za wszelką cenę "posiąść" Angele.
-Do ciebie nie. Ale do nich tak.- powiedziała Angel i wtuliła się najpierw w Dean'a a potem w Sean'a.
-Uuuu... Dylan.... dziewczyna cię zmiażdżyła. - zaśmiali się bracia.
-Jesteś tu sama?- zapytał Sean.
-Nie z przyjaciółką. Victorią.
-Aha. Jak wygląda?- zapytał zaintrygowany Dylan.
-Em... o tak. - pokazała na dziewczynę idącą w ich stronę. Dean aż otworzył usta. To ta sama dziewczyna na która wpadł dziś przypadkiem.
-Hejka, jestem Victoria.- powiedziała rozpromieniona rudowłosa. Spojrzała na każdego. Ale jak jej wzrok spotkał się z wzrokiem Dean'a zarumieniła się i spuściła głowę.
-Jestem Dylan.- powiedział szybko i podszedł do niej by ją przytulić. Dziewczyna niechętnie to zrobiła bo widziała jak Dean się wkurzał.
-Ja Sean.- powiedział Sean i też ją przytulił. Ale tak delikatnie i szybko. Nie chciał, żeby Angel patrzyła na to. Woli ją.
-A ty?- zapytała Dean'a podchodząc do niego i niepewnie się przytulając.
-Dean.- powiedział i przytulił ją mocniej do siebie. dziewczyna się zarumieniła. Nie chciała go puszczać i on jej też nie, ale musieli. Niechętnie się od siebie oderwali. Spojrzeli na siebie, uśmiechnęli delikatnie.
-Jesteście z Polski tak?- zagadywał Dylan.
-No tak. A wy z Anglii.- powiedziała Angel. Dylan objął ją ramieniem i prowadził przed siebie.
-Widzę, że trochę o nas wiesz. Z przyjemnością ci opowiem wszystko co chcesz. Zrobię też wszystko by spełnić każde twe pragnienie.- mówił uwodzicielskim głosem. Dean widział, że Sean był strasznie wkurzony więc wziął sprawę w swoje ręce i wskoczył na Dylana, zanurzając ich obu pod wodę. Dean wynurzył sie pierwszy. Sean stał obok niego i szepnął.
-Dziękuje
-Do usług.- puścił mu oczko. Dylan po chwili podpłynął pod wodą do Victori i wciągnął ją pod wodę.
-Nie umiem pływać dupku!- krzyczała topiąca się dziewczyna. Dean od razu ruszył ją ratować. Dylan o tym nie wiedział i był już tam gdzie ma grunt, pozostawiając ją na głębokiej wodzie.
-Już jestem. Nic ci nie jest?- zapytał Dean, biorąc dziewczynę na ręce.
-Nie.- powiedziała i wykrztusiła wodę.- Dziękuje.- powiedziała. -Ten idiota by mnie utopił. Nie lubię go. Wkurza mnie.
-Nie tylko ciebie..- westchnął Dean.- złap się moich ramion a ja podpłynę do brzegu.- mówił przy niej po polsku. Była zaskoczona. Ale fajnie się słucha jak on mówi z brytyjskim akcentem.
Kiedy byli już na takim poziomie, że Dean miał grunt, wziął ją na ręce. Cały ten kawałek przeszli do czekających przy kamieniach przyjaciół. Vicki oparła głowę o ramię Dean'a. Dylan piorunował ich wzrokiem. Sean i Angel opierali się o siebie, siedząc na skale.
-Przepraszam, nie wiedziałem, że nie umiesz pływać.- powiedział Dylan do Vicki. Dean czuł, że to jest udawane.
-To trzeba było mnie nie topić, dupku.- mimo, wkurzenia, mówiła całkiem spokojnie. Dean cały czas trzymał ją w ramionach. Ale ani jej, ani jemu to nie przeszkadzało.
-Ale ja przep...- przerwała Dylanowi Vicki.
-Nie przepraszaj, za bycie idiotą, podrywaczem i lizusem.- warknęła do niego.- A tobie dziękuje.- zwróciła się do Dean'a i dała mu buziaka w policzek.
-Spoko.- powiedział i posłał jej ciepły uśmiech, który odwzajemniła. W końcu ją postawił na nogi. Po chwili Dean spojrzał w stronę Sean'a i Angel, którzy zamknięci byli w objęciach i całowali się namiętnie.
-Dean! Ty śpiochu! Wstawaj!
-Sean, nie krzycz! Daj mi pospać!- odkrzyknął Dean.
-O nie, nie, nie... Ty długo śpisz, a potem nic nie robisz. Nie ma tak. Jest 30 stopni. Jedziemy nad morze i nie marudź tylko się pakuj. Dylan zaraz tu będzie.
-Że co?! Dylan?! Jezioro?! What?!- dopytywał się Dean siedząc wyprostowany na łóżku.
-To. Dalej szykuj się. Jedziemy tam na kilka dni, więc wiesz....- powiedział Sean na wychodnym.
-Super. Na kilka dni. A Kieran? A Kit? Ech... dobra...- mruczał sam do siebie Dean, pakując się w wielką torbę z Nike.
Po godzinie Dean był spakowany, a chłopacy czekali na niego na dole. Schodząc po schodach Dean zapytał.
-A gdzie Kieran i Kit?
-No przecież w nocy jechali do Berlina. Nie pamiętasz?- dodał Sean.
-A no... faktycznie. - po krótkim zastanowieniu Dean, Sean i Dylan wsiadali już do samochodu. Sean kierował, Dylan obok a Dean z tyłu. Uwielbia tyły.
Po 2 godzinach jazdy w końcu mogli się rozprostować i nasycić zapachem morza.
-Ach....- westchnął Sean.- uwielbiam ten zapach morza.
-Nie tylko ty.- dodał Dean, który już zabrał swój bagaż z auta.
-To co, idziemy do naszej willi?- zapyta chłopaków, jak zawsze radosny Dylan.
-Tak, za 3 minuty zaczynam rezerwację :) - dodał Sean.- Chodźcie.- dodał i poprowadził za sobą chłopców. Dylan był w szoku, bo jeszcze nie przywykł do takich luksusów. Dean i Sean już tu byli nie raz z chłopakami, więc dla nich to nic nowego. Dean od razu pokierował się na górę do swojego pokoju. Wiedzial gdzie co ma i wgl. Dylan nie był tu jeszcze więc Sean go trochę wprowadził. Po pokazaniu wszystkiego Dylanowi, oboje udali się do swych pokoi. Dylan był zachwycony nowym pokojem. A Sean tak jak Dean, byli już tu nie raz i nie był zachwycony swym pokojem tak jak za pierwszym razem gdy tu przyjechali. Najlepsze pokoje mieli Kieran i Kit. Ale oni sami je urządzali i trochę im to zajęło no ale.... efekty są super. Po 3 godzinach chłopacy byli już w pełni rozpakowani i gotowi iść na plaże.
-Uuuu... ale tu laluni..- wzdychał Dylan patrząc na tyłeczki dziewczyn, które obok nich przechodziły.
-Nie śliń się. I tak nie zamoczysz.- zaśmiał się Sean. A Dean zaczął się śmiać. Szedł tyłem i wpadł na jakąś dziewczynę. Odwrócił się do niej.
-Przepraszam.- powiedział po angielsku oczywiście.
-Nie ma sprawy.- odpowiedziała, ale po polsku. Uśmiechnęła się i poszła dalej. Dean cały czas na nią patrzył. Jest z Anglii ale nie raz był w Polsce i rozumie po polsku. Była śliczną dziewczyną. Miała długie, proste rude włosy. Bez grzywki. Była w stroju kąpielowym ale miała na sobie spodenki i trampki. Miała niebieskie oczy i od razu wpadła w oko trójce chłopaków.
-To polka, prawda?- zapytał Dean.
-Tak.- powiedział Sean.
-Niezła dupcia.- powiedział cwaniackim głosem Dylan.
-A ty tylko o jednym...- westchnął Sean i pociągnął za ramię Dean'a, który wciąż oglądał za rudowłosą.
Poszli na plaże. Wybrali dla siebie miejsce nie daleko skał. Dylan i Dean od razu rzucili się na fale. Sean zadzwonił do Kieran'a i Kit'a, żeby dać im znać co się tu z nimi dzieje. Podczas rozmowy przez telefon Sean rozglądał się po całej plaży, aż jego wzrok powędrował na pewną brązowo włosom dziewczynę. Wydawała mu się znajoma. Skończył rozmowę i ruszył do chłopaków.
-Hej Sean, co tam u chłopaków?- zapytał Dean.
-Wszystko w porządku, bawią się nieźle. - odpowiedział Sean i po chwili już nurkował pod wodą. Woda była czysta i przejrzysta. Gdy wynurzył się w końcu z wody, stanął oko w oko z brązowo włosom.
-Wydajesz mi się znajoma.- powiedział do niebieskookiej.
-Możliwe. Ty jesteś Sean. Prawda?- powiedziała.
-Tak. Skąd wiesz?
-Poznaliśmy się przypadkiem w Polsce.
-Możliwe. Przepraszam, ale nie pamiętam twojego imienia.- zasmucił się Sean.
-Ha ha.... jestem Angela..- powiedziała z szerokim uśmiechem. Sean jej przerwał.
-Ale mam na ciebie mówić Angel, prawda?
-Oo.. jednak pamiętasz.- zaśmiała się dziewczyna. Spojrzała na Dylana, stojącego po chwili obok Sean'a i Dean'a, który szedł w ich stronę.
-Dylan zostaw ich samych. Nie musisz za każdym razem się wpierdalać.- powiedział Dean do Dylana.
-A ty to Dean, prawda?- powiedziała Angel do Dean'a.
-Tak. Pamiętam cię. Wpadliśmy na ciebie we Wrześni w Tesco. Jesteś Angel.
-Tak. Od tamtej pory uczyłam się angielskiego. Było warto.
-Czemu uczyłaś się angielskiego?- zapytał Dylan.
-Bo liczyłam, że kiedyś znów spotkam moich idoli.- powiedziała i przygryzła dolną wargę. Była zapatrzona w Sean'a. Dylan w nią. A Dean dogadywał się z nią najwięcej.
-Miałaś rację. chodź się przytulić.- powiedział Dylan. Chciał za wszelką cenę "posiąść" Angele.
-Do ciebie nie. Ale do nich tak.- powiedziała Angel i wtuliła się najpierw w Dean'a a potem w Sean'a.
-Uuuu... Dylan.... dziewczyna cię zmiażdżyła. - zaśmiali się bracia.
-Jesteś tu sama?- zapytał Sean.
-Nie z przyjaciółką. Victorią.
-Aha. Jak wygląda?- zapytał zaintrygowany Dylan.
-Em... o tak. - pokazała na dziewczynę idącą w ich stronę. Dean aż otworzył usta. To ta sama dziewczyna na która wpadł dziś przypadkiem.
-Hejka, jestem Victoria.- powiedziała rozpromieniona rudowłosa. Spojrzała na każdego. Ale jak jej wzrok spotkał się z wzrokiem Dean'a zarumieniła się i spuściła głowę.
-Jestem Dylan.- powiedział szybko i podszedł do niej by ją przytulić. Dziewczyna niechętnie to zrobiła bo widziała jak Dean się wkurzał.
-Ja Sean.- powiedział Sean i też ją przytulił. Ale tak delikatnie i szybko. Nie chciał, żeby Angel patrzyła na to. Woli ją.
-A ty?- zapytała Dean'a podchodząc do niego i niepewnie się przytulając.
-Dean.- powiedział i przytulił ją mocniej do siebie. dziewczyna się zarumieniła. Nie chciała go puszczać i on jej też nie, ale musieli. Niechętnie się od siebie oderwali. Spojrzeli na siebie, uśmiechnęli delikatnie.
-Jesteście z Polski tak?- zagadywał Dylan.
-No tak. A wy z Anglii.- powiedziała Angel. Dylan objął ją ramieniem i prowadził przed siebie.
-Widzę, że trochę o nas wiesz. Z przyjemnością ci opowiem wszystko co chcesz. Zrobię też wszystko by spełnić każde twe pragnienie.- mówił uwodzicielskim głosem. Dean widział, że Sean był strasznie wkurzony więc wziął sprawę w swoje ręce i wskoczył na Dylana, zanurzając ich obu pod wodę. Dean wynurzył sie pierwszy. Sean stał obok niego i szepnął.
-Dziękuje
-Do usług.- puścił mu oczko. Dylan po chwili podpłynął pod wodą do Victori i wciągnął ją pod wodę.
-Nie umiem pływać dupku!- krzyczała topiąca się dziewczyna. Dean od razu ruszył ją ratować. Dylan o tym nie wiedział i był już tam gdzie ma grunt, pozostawiając ją na głębokiej wodzie.
-Już jestem. Nic ci nie jest?- zapytał Dean, biorąc dziewczynę na ręce.
-Nie.- powiedziała i wykrztusiła wodę.- Dziękuje.- powiedziała. -Ten idiota by mnie utopił. Nie lubię go. Wkurza mnie.
-Nie tylko ciebie..- westchnął Dean.- złap się moich ramion a ja podpłynę do brzegu.- mówił przy niej po polsku. Była zaskoczona. Ale fajnie się słucha jak on mówi z brytyjskim akcentem.
Kiedy byli już na takim poziomie, że Dean miał grunt, wziął ją na ręce. Cały ten kawałek przeszli do czekających przy kamieniach przyjaciół. Vicki oparła głowę o ramię Dean'a. Dylan piorunował ich wzrokiem. Sean i Angel opierali się o siebie, siedząc na skale.
-Przepraszam, nie wiedziałem, że nie umiesz pływać.- powiedział Dylan do Vicki. Dean czuł, że to jest udawane.
-To trzeba było mnie nie topić, dupku.- mimo, wkurzenia, mówiła całkiem spokojnie. Dean cały czas trzymał ją w ramionach. Ale ani jej, ani jemu to nie przeszkadzało.
-Ale ja przep...- przerwała Dylanowi Vicki.
-Nie przepraszaj, za bycie idiotą, podrywaczem i lizusem.- warknęła do niego.- A tobie dziękuje.- zwróciła się do Dean'a i dała mu buziaka w policzek.
-Spoko.- powiedział i posłał jej ciepły uśmiech, który odwzajemniła. W końcu ją postawił na nogi. Po chwili Dean spojrzał w stronę Sean'a i Angel, którzy zamknięci byli w objęciach i całowali się namiętnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz